Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kordonek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kordonek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 stycznia 2019

Zapasy 😉


Witam...
Niedawno, ciut przed świętami zorganizowałam dla siebie i koleżanek z grupy frywolitkowej wspólne zamówienie na cudne metalizowane niteczki Madeira. Fabryka wycofała się z produkcji grubości, które nas satysfakcjonują,  więc zrobiłyśmy sobie zapasy chyba już do końca życia 😁 Miałam ogromną przyjemność wymiziać i przytulić aż tyyyyle cudnych niteczek:





 









Ale wszystko dobre szybko się kończy 😉 Musiałam je porozdzielać i popakować. Wspaniałe spisali się tu moje małe Elfiki, jak koleżanki nazywają moich synów 😁






I tak oto gotowe paczuszki ruszyły ze mną na pocztę i potem do właścicielek. Radość była po obu stronach: koleżanek, że dostały swoje niteczki i moja, że mogłam im je wysłać i cieszymy się razem 😁
 

Nieliczne osoby niestety czekają na swoje z różnych przyczyn niezależnych ode mnie😟
Ale one też będą miały swoją radość tylko z małym opóźnieniem 😉


Przepraszam za jakość fotek, ale  cykane były tabletem 😉
Dziękuję za zaglądanie do mnie 😊 Będzie mi miło jeśli zostawisz słówko w komentarzu 😊

niedziela, 24 lipca 2016

Corinkowo ;)

Powrót do wachlarzyków Coriny Meyfeldt i próba jej nowego wzoru na bransoletkę Braid. Kolczyki i naszyjnik dopasowałam sobie sama :) Kordonek farbowany własnoręcznie.





piątek, 8 lipca 2016

Farbowanki ;)

Od dawna miałam się zabrać za farbowanie kordonka, ale ciągle było mi jakoś nie po drodze ;) Wprawdzie kiedyś dawno farbowałam raz i wyszedł nawet fajny kolorek, ale... jakoś tak zeszło ;) Ostatnio poszłam za ciosem, kiedy koleżanka na grupie frywolitkowej zapytała o farbowanie w mikrofalówce. I tak, żeby jej pokazać jak fajnie można zrobić sobie cieniowany kordonek pofarbowałam 4 pasma ;)
Pierwsze bez specjalnego doboru kolorów:


Kolejne już bardziej dobrane:

Trzecie kombinowane:


Natomiast czwarte specjalnie farbowane pod kieckę ;) Starałam się tak manewrować kolorami, żeby uzyskać jak najbardziej zbliżone kolory. A biorąc pod uwagę, że fioletu nie miałam i kombinowałam z bordowym i niebieskim, to myślę, że wyszło mi idealnie pod kolor sukienki :D


Jeśli ktoś miałby ochotę się pobawić podaję instrukcję jak ja farbowałam :) Będzie mi miło, jeśli podlinkujecie przy swoich farbowankach :)
Kordonek biały zwinęłam w pasma i zmoczyłam w wodzie. Do szklanych miseczek wlałam trochę ciepłej wody i na oko wsypywałam farbę po trochę, zależnie jaki odcień chcemy uzyskać, wymieszałam, wstawiłam do mikrofalówki  i ułożyłam w nich pasma kordonka. Nastawiłam na 2 min na średnią moc. Potem dodałam trochę soli, bo tak na opakowaniu było, ale dosłownie sypałam troszkę z solniczki i na średniej mocy jakieś kolejne 3 minuty gotowałam.  W trakcie pichcenia zaglądałam jak układają mi się kolorki i w razie potrzeby przesuwałam kordonek do innej miseczki, ewentualnie dosypywałam barwnika, jeśli były za mało soczyste kolory. Potem wyjęłam, wypłukałam w zimnej wodzie kilka razy, a potem jeszcze trochę w wodzie z octem. Właściwie to po wyjęciu z mikrofalówki mało barwiło palce, więc kolor złapał dość mocno nawet. I gotowe do suszenia! A potem do frywolitkowania :D
Pierwsza robótka z tak ufarbowanego kordonka w trakcie pracy we wzorze na bransoletkę "Braid" Coriny Meyfeldt. Jak Wam się podoba?