Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farbowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farbowanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lipca 2016

Corinkowo ;)

Powrót do wachlarzyków Coriny Meyfeldt i próba jej nowego wzoru na bransoletkę Braid. Kolczyki i naszyjnik dopasowałam sobie sama :) Kordonek farbowany własnoręcznie.





piątek, 8 lipca 2016

Farbowanki ;)

Od dawna miałam się zabrać za farbowanie kordonka, ale ciągle było mi jakoś nie po drodze ;) Wprawdzie kiedyś dawno farbowałam raz i wyszedł nawet fajny kolorek, ale... jakoś tak zeszło ;) Ostatnio poszłam za ciosem, kiedy koleżanka na grupie frywolitkowej zapytała o farbowanie w mikrofalówce. I tak, żeby jej pokazać jak fajnie można zrobić sobie cieniowany kordonek pofarbowałam 4 pasma ;)
Pierwsze bez specjalnego doboru kolorów:


Kolejne już bardziej dobrane:

Trzecie kombinowane:


Natomiast czwarte specjalnie farbowane pod kieckę ;) Starałam się tak manewrować kolorami, żeby uzyskać jak najbardziej zbliżone kolory. A biorąc pod uwagę, że fioletu nie miałam i kombinowałam z bordowym i niebieskim, to myślę, że wyszło mi idealnie pod kolor sukienki :D


Jeśli ktoś miałby ochotę się pobawić podaję instrukcję jak ja farbowałam :) Będzie mi miło, jeśli podlinkujecie przy swoich farbowankach :)
Kordonek biały zwinęłam w pasma i zmoczyłam w wodzie. Do szklanych miseczek wlałam trochę ciepłej wody i na oko wsypywałam farbę po trochę, zależnie jaki odcień chcemy uzyskać, wymieszałam, wstawiłam do mikrofalówki  i ułożyłam w nich pasma kordonka. Nastawiłam na 2 min na średnią moc. Potem dodałam trochę soli, bo tak na opakowaniu było, ale dosłownie sypałam troszkę z solniczki i na średniej mocy jakieś kolejne 3 minuty gotowałam.  W trakcie pichcenia zaglądałam jak układają mi się kolorki i w razie potrzeby przesuwałam kordonek do innej miseczki, ewentualnie dosypywałam barwnika, jeśli były za mało soczyste kolory. Potem wyjęłam, wypłukałam w zimnej wodzie kilka razy, a potem jeszcze trochę w wodzie z octem. Właściwie to po wyjęciu z mikrofalówki mało barwiło palce, więc kolor złapał dość mocno nawet. I gotowe do suszenia! A potem do frywolitkowania :D
Pierwsza robótka z tak ufarbowanego kordonka w trakcie pracy we wzorze na bransoletkę "Braid" Coriny Meyfeldt. Jak Wam się podoba?