czwartek, 1 stycznia 2026

Nowy Rok... inne życie...

 Witam po tak długim czasie...

Od mojego ostatniego posta minęło niespełna półtorej roku. Wiele się wydarzyło w tym czasie. Niestety były to smutne miesiące dla mnie... Tuż po tym poście straciłam ukochanego męża i świat mi się zawalił... Potrzebowałam czasu, by wrócić do życia nie mówiąc już o prowadzeniu bloga. Nic już nie będzie takie samo, ale życie toczy się dalej, więc idę do przodu, choć czasem z trudem. Nie mogłam się zebrać, żeby tu coś napisać, choć rękodzieło towarzyszyło mi w tym trudnym czasie, pomagało przetrwać najgorsze chwile...Wiele prac zrobiłam w tym czasie, kartek mniej, ale sporo szydełkowych rzeczy i frywolitkowych, a ostatnio z koronki klockowej, którą zaczęłam bardziej zgłębiać. Już wcześniej miałam sporo zaległości w publikowaniu, a teraz... jest tego tak wiele, mogę nie pamiętać autorów wzorów np. i trochę potrwa nim dojdę ze wszystkim do ładu. Ale z nowym rokiem postanowiłam się z tym zmierzyć. 

Na początek komplet, a właściwie dwa, z koronki klockowej. Dlaczego dwa?  Ponieważ pierwszy bardzo się spodobał, ale pewna Pani Agnieszka ma uczulenie na metal i zrobiłam drugi zapinany na "guziki". Zainspirował mnie wzór na węża z książki do nauki koronki klockowej. To właściwie bardzo prosty wzorek, więc rozrysowałam go sobie sama i zrealizowałam swoja wizję :) Nici są różnorodne, Sanbest, Madeira  w różnej grubości i kolorystce.

Przy okazji życzę szczęścia, zdrowia, mnóstwa rękodzielniczych pomysłów i projektów i wszelkiej pomyślności w tym Nowym Roku 2026!

A oto dwa komplety biżuterii:



















 

Dziękuję za zaglądanie do mnie 😊 Będzie mi miło jeśli zostawisz słówko w komentarzu 😊

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz